[IMPROBLOG] Opolska Wiosna Psychologiczna czyli improwizacja a autoprezentacja (cz. 5/5)

Improwizację i autoprezentację łączy również fakt, że kto jak kto, ale widownia jak nikt motywuje do wytężonego wysiłku. W autoprezentacji wydaje się to raczej oczywiste. Gdy nikt nas nie obserwuje, nie mamy raczej motywacji, by się wysilać i przekraczać wewnętrzne opory. Kiedy jednak wychodzimy do ludzi, wszystko się zmienia.  Spaceruję brzegiem plaży i wciągam brzuch, przechodząc obok innych atrakcyjnych plażowiczów. Uprawiam jogging we własnym tempie, ale gdy ktoś na mnie patrzy, przyśpieszam. Podobnie jest w improwizacji. Może niekoniecznie wciągamy brzuchy, ale to właśnie widownia, to właśnie wy, motywujecie nas do wytężonego wysiłku. Ileż razy mieliśmy treningi, które po prostu nie szły, ćwiczyliśmy długą formę, która była słaba jak barszcz na wodzie, baliśmy się to wystawiać, myśląc, że nie zobaczycie w tym potencjału, a później wychodziliśmy na scenę i dostawaliśmy takiego powera, że głowa mała. Tak właśnie działacie kochani i chwała wam za to!

Kolejna sprawa, o której chcę wam powiedzieć, a która jest dla mnie wielkim odkryciem, to fakt uwewnętrzniania roli. Nigdy nie myślałam o impro w tym aspekcie. Chodzi o to, że jeżeli dostatecznie długo odgrywamy cechy osoby, które uważamy za pozytywne, to stają się one częścią nas. Na przykład jeśli cenimy cierpliwość, a nigdy jej nie mieliśmy, i podejmujemy trud zachowywania się jak osoba cierpliwa, a w dodatku nasze środowisko utwierdza nas w tym, że się nam udało, to naprawdę stajemy się cierpliwi. Zjawisko to nazywa się właśnie uwewnętrznianiem roli. To znaczy, że nasze zachowanie przestaje być rolą, a staje się częścią nas, naszej osobowości. I wiecie co? Teraz dopiero rozumiem, dlaczego improwizacja ma tak zbawienny wpływ na ludzi. Dzięki improwizacji możemy testować różna zachowania, możemy przenosić się do odmiennych od naszych światów, możemy wyobrażać sobie, że jesteśmy odważni, szczodrzy, towarzyscy, tworzyć takie postaci i odgrywać je aż do momentu, gdy po cichutku staną się one częścią nas. Dzięki temu zrozumiałam, dlaczego zawsze zauważamy tak ogromny postęp u naszych warsztatowiczów. Na początku przychodzą do nas ludzie, którzy są nieśmiali i którzy boją wydać się śmieszni, którym zależy, by inni ich polubili, nie chcą ryzykować, ale z czasem podejmują wyzwanie, grają wspaniałe postaci, pełne pozytywnych emocji i odwagi, a w rezultacie kończą warsztaty jako trochę inni oni, bliżsi ideałom, które kiedyś sobie wyśnili, a wydawały im się niemożliwe do osiągnięcia. Wiem, co mówię, bo sama przeszłam przez ten proces.

Pamiętam swoje początki w improwizacji i mogę wam powiedzieć, że jeszcze nigdy na kuli ziemskiej nie spotkaliście takiego tchórzliwca jak ja. Mój narzeczony może to potwierdzić. Boję się wszystkiego. Od trzeszczącej lodówki po nieokreślony hałas w łazience. Nie wspomnę już o rzeczach większego kalibru. Powiem wam, że moja osobowość zawsze była dla mnie przeszkodą w drodze do sukcesu, ale nie poddaję. Moja pasja do improwizacji zmusiła mnie do tego, by wyjść na scenę i zmierzyć się z własnym strachem, stworzyć obraz osoby, która nie lęka się śmiechu i sugestii. Nie było łatwo. Kiedy dowiedziałam się, że mam prowadzić występy to myślałam, że chyba zejdę na zawał. Zawsze bałam się kontaktu z ludźmi, wychodziłam na scenę, patrzyłam na publiczność i czułam jak wewnętrznie dygoczą mi wszystkie naczynia krwionośne, a język przykleja się do podniebienia. I choć cała grupa powtarzała mi, że nie wyobrażają sobie, by kto inny prowadził występy, to ich słowa wcale nie dawały mi pewności siebie. Były dla mnie wówczas dodatkowym balastem, sprawiającym, że myślałam jedynie o tym, by ich nie zawieść, nie przynieść wstydu. Wychodząc na spotkanie z publicznością, przybierałam więc rolę. Skoro improwizuję, mogę stać się odważna. Chyba tak to działa, co nie? Wiedziałam więc, jak to zrobić, by wyglądać na pewną siebie i dać publiczności poczucie, że wiem, co robię. Pewny krok, wyprostowane plecy, nie chybotać się na nogach, lekki uśmiech, kontakt wzrokowy. Brzmi prosto, ale wcale takie nie było. Pierwsze miesiące były koszmarne. Wypadałam z roli, krzywiłam twarz w każdym momencie, gdy coś poszło nie po mojej myśli, obwiniałam się za wpadki. Ale nie poddawałam się. Walczyłam z samą sobą o odwagę i wiecie co? Nareszcie stała się ona częścią mnie. Uwewnętrzniłam ją. Mogę wychodzić do ludzi i czerpać z tego przyjemność. I to nie tylko na scenie, ale też w życiu codziennym.

Cieszę się, że Opolska Wiosna Psychologiczna pomogła mi zgłębić temat autoprezentacji i odkryć, jak wiele wspólnego ma z improwizacją. Wszystkie teksty, rozmowy, prezentacje pomogły mi zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie. Co tak naprawdę przeszkadza nam być tymi, którymi chcemy być, co sprawia, że często wypadamy na różnych spotkaniach źle lub po prostu poniżej naszych oczekiwań? Z jakimi wrogami walczymy, gdy chcemy wywrzeć dobre wrażenie? I wiecie co? Dochodzę do wniosku, że walczymy tylko z sobą. Z naszymi wewnętrznymi demonami. Mnie udało się te demony pokonać dzięki teatrowi improwizowanemu.

Niech moc impro będzie z wami.

l.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na stronie i prowadzić działania marketingowe. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Dowiedz się więcej

Czym są pliki „cookies”?
Poprzez pliki „cookies” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Cookies” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny identyfikator.

Do czego używamy plików „cookies”?
Pliki „cookies” używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Jakich plików „cookies” używamy?
Stosowane są dwa rodzaje plików „cookies” – „sesyjne” oraz „stałe”. Pierwsze z nich są plikami tymczasowymi, które pozostają na urządzeniu użytkownika, aż do wylogowania ze strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki pozostają na urządzeniu użytkownika przez czas określony w parametrach plików „cookies” albo do momentu ich ręcznego usunięcia przez użytkownika. Pliki „cookies” wykorzystywane przez partnerów operatora strony internetowej, w tym w szczególności użytkowników strony internetowej, podlegają ich własnej polityce prywatności.

Nazwa Cookie: _gat
Dostawca: Google Analytics
Przeznaczenie: Służy do ograniczania liczby żądań, które należy wprowadzić do doubleclick.net.

Nazwa Cookie: _ga
Dostawca: Google Analytics
Przeznaczenie: Używane do śledzenia gości. Google Analytics identyfikuje użytkowników według unikalnego numeru, który nazywa „identyfikatorem klienta”.

Nazwa Cookie: _gid
Dostawca: Google Analytics
Przeznaczenie: Ten plik cookie służy do przechowywania identyfikatora sesji i grupowania aktywności całej sesji dla każdego użytkownika.

Czy pliki „cookies” zawierają dane osobowe?
Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Usuwanie plików „cookies”
Standardowo oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych domyślnie dopuszcza umieszczanie plików „cookies” na urządzeniu końcowym. Ustawienia te mogą zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies” w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików „cookies” dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Zamknij